ul. Vilniaus 49, LT- 17116 Šalčininkai
Regon 188718713
Tel. +370 380 51 233
e-mail. priimamasis@salcininkai.lt
Stanisława Woronis: „Zawsze potrafiłam dogadać się z ludźmi“
2023-06-13
Stanisława Woronis, mieszkanka wsi Kaniuchy w gminie gierwiskiej, obchodząca swoje 104. urodziny, jest niezwykłą mieszkanką rejonu solecznickiego. Wiek nie ma tu znaczenia, najważniejsze są jej mądrość i siła ducha, które zahartowały niezwykle tragiczne ciosy losu i ludzie, których spotkała na swojej drodze życia.
Od kilku lat na początku czerwca do Kaniuch wyrusza delegacja administracji samorządu. W tym roku ponownie czekaliśmy na ten dzień, bo wiedzieliśmy, że spotkamy niezwykłą osobę, urzekającą swoim niezwykle prostym i mądrym podejściem do życia. Mer rejonu solecznickiego Zdzisław Palewicz, kierownik wydziału opieki społecznej i ochrony zdrowia Regina Sokołowicz, starosta gminy gierwiskiej Walerijus Iwaszka przybyli dziś pogratulować Stanisławie Woronis jej 104. urodzin.
- 104 lata to niezwykle piękny wiek, który można podziwiać i szanować. Przeżyła Pani ważne wydarzenia historyczne, które wpłynęły nie tylko na nasz kraj, rejon, wieś, ale także Pani rodzinę. Dzięki łasce Bożej możemy się dzisiaj spotkać. Życzę dobrego zdrowia i samych radosnych chwil w gronie najbliższych. Niech każdy dzień będzie pełen ciepła i miłości – powiedział mer Zdzisław Palewicz.
Dzisiaj usta mądrej kobiety znów wypowiedziały bardzo wymowne słowa o ludzkiej życzliwości i pokoju na świecie. Babcia nie ukrywa, że zdrowie jej szwankuje, nogi już nie słuchają, gorzej słyszy. Mimo to czyta prasę, interesuje się życiem publicznym, wiadomościami z rejonu.
- Nie oglądam żadnych koncertów w telewizji. Oglądam wiadomości, programy, słucham mądrych ludzi. Chcę wiedzieć, co się dzieje na świecie, co dzieje się w naszym rejonie. I modlę się za nasz naród, o pokój na całym świecie – mówi pani Stanisława Woronis.
Opowiadając gościom o swoim życiu, kobieta podkreśla ciężką pracę jako najwyższą wartość wszechczasów. Mówi, że na wszystkich swoich stanowiskach starała się pracować uczciwie i godnie. Pani Stanisława pamięta ludzi, z którymi pracowała, pomagała i którzy pomagali jej. Dziś może to być trudne do zrozumienia, ale pomoc jednej osoby uratowała życie jej i córce. W pamiętną noc 29 stycznia 1944 r. udało jej się uciec, ponieważ jeden z partyzantów, którzy zaatakowali wieś, nie zrobił jej krzywdy, ale poradził ratować się i uciekać w kierunku rzeki. Babcia pamięta też, jak musiała jechać do Wilna w poszukiwaniu męża, który był wówczas aresztowany i więziony na Łukiszkach. Byli ludzie, którzy jej pomogli, wpuścili ją do swojego domu na noc. Kiedy mąż wrócił z wywózki, nie brakowało ludzi, który rozumieli dolę wygnańca. 104-letnia babcia, która przeżyła różne koleje losu, nie straciła szczerego przekonania, że są bardzo dobrzy ludzie, ale trzeba być dobrym samemu – trzeba umieć się dogadać z innymi.
Gratulujemy Stanisłąwie Woronis jej 104. urodzin i życzymy łask Bożych oraz zdrowia. Do zobaczenia w następne urodziny!







