ul. Vilniaus 49, LT- 17116 Šalčininkai
Regon 188718713
Tel. +370 380 51 233
e-mail. priimamasis@salcininkai.lt
Złote Gody Danuty i Bolesława Grzelków
2025-01-16
Kochać, szanować, pomagać nawzajem, szukać kompromisów, być odpowiedzialnym i wybaczać, ufać i wspólnie budować rodzinne dobro - tak 11 stycznia był opisywany sekret rodzinnego szczęścia. Bolesław i Danutė Grzelkowie świętowali swoją złotą rocznicę ślubu. Według nich mąż i żona powinni się rozumieć wzrokowo.
Wszystko zaczęło się w 1974 roku podczas uroczystości w Solecznikach, niedaleko byłego internatu. Młody policjant (były milicjant) Bolesław Grzelka, przyjechał tu w interesach i zobaczył swoją przyszłą żonę. Danutė od razu przykuła jego uwagę. Niedługo oświadczył i otrzymał pozytywną odpowiedź. Teraz oboje z uśmiechem i żartem wspominają ten moment, twierdząc, że uwagę pani Danutė zapewne przyciągnął umundurowany funkcjonariusz.
Para pobrała się 11 stycznia 1975 roku w Urzędzie Stanu Cywilnego w Solecznikach. Tego dnia pojechali całą swoją świtą do Wilna i zrobili sobie pamiątkowe zdjęcia. Na dzień ślubu pracodawca pani Danutė udostępnił samochód, a nowożeńcy pojechali do Urzędu wołgą. Po powrocie z Wilna orszak weselny udał się do rodzinnego miasta pani Danutė – wsi Maciucie. Tam czekała na nich uczta weselna z muzykami. Pamiętają, że tego dnia było bardzo zimno i padał śnieg. Dwa tygodnie później, również w zimnie, oboje udali się do kościoła w Dziewieniszkach i w obecności Boga złożyli przysięgę małżeńską. Pod koniec pierwszego roku małżeństwa parze urodził się syn Rimas, a cztery lata później syn Sławomir.
- Na naszym ślubie było, jak można było się spodziewać, pięć par drużbów i dwie pary swatów. Odśnieżona traktorem droga przez wieś, przypominała tunel. Na dzień ślubu pożyczyłam suknię i welon, a obrączki kupiliśmy korzystając z kuponów, które nam dano – wspomina pani Danutė.
Po ślubie nowożeńcy zamieszkali w jednopokojowym mieszkaniu służbowym. Później życie przeniosło ich do większego, dwupokojowego mieszkania, w którym mieszkają do dziś.
- Trudno sobie teraz wyobrazić, że zaczynaliśmy naszą rodzinę od niczego, nawet bez zwykłej lodówki. Dzięki Bogu spotkaliśmy dobrych ludzi, którzy nam pomogli. Musieliśmy długo oszczędzać, żeby kupić samochód– mówi Bolesław Grzelka. - Czas leci. Był poniedziałek, a spójrz - już czwartek. Tak wyglądało życie: pracowaliśmy, wychowywaliśmy dzieci – kontynuuje.
W Solecznikach Bolesława Grzelkę pamiętają jako policjanta, pani Danutė pracowała urzędzie skarbowym. Wychowując dwóch synów, cieszą się z osiągnięć wnuczki Aurelii, są dumni z jej wyboru studiowania medycyny.
Wicemer rejonu solecznickiego Waldemar Śliżewski, zastępca kierownika wydziału opieki społecznej i ochrony zdrowia Galina Ragoża oraz starosta gminy solecznickiej Mirosław Niewierkiewicz przybyli, aby złożyć jubilatom życzenia z okazji rodzinnego święta.
- Przyszliśmy złożyć wam życzenia z okazji wspaniałego jubileuszu. Życie ludzkie jest jak droga. Znacznie łatwiej jest przejść przez nie razem. Oczywiście, że może się zdarzyć wszystko. Ale dziś cieszymy się razem z wami. Jesteśmy zaszczyceni, że ludzie podtrzymują tradycje, starają się cenić wartości rodzinne i dają przykład młodym. Bądźcie zdrowi i szczęśliwi, a droga waszego życia niech będzie jasna i szeroka, czerpiąc energię z dni spędzonych razem– powiedział wicemer Waldemar Śliżewski.
Starosta Mirosław Niewierkiewicz wyraził zadowolenie, że w gminie solecznickiej są pary, które pielęgnują głębokie tradycje małżeńskie i dają przykład młodym ludziom. Życzył im optymizmu i dobrego zdrowia.
Składamy Danutė i Bolesławowi Grzelkom gratulacje z okazji 50. rocznicy ślubu i życzymy im, aby nadal pielęgnowali ciepło i czułość życia rodzinnego! Do zobaczenia na diamentowym weselu!









