ul. Vilniaus 49, LT- 17116 Šalčininkai
Regon 188718713
Tel. +370 380 51 233
e-mail. priimamasis@salcininkai.lt
Złote Gody Marii i Włodzimierza Janowiczów
2025-01-24
Maria i Włodzimierz Janowiczowie ze wsi Soboluny w gminie dziewieniskiej świętują Złote Gody – 50 lat temu wkroczyli na wspólną drogę życia.
23 stycznia z życzeniami jubilatów odwiedzili przedstawiciele samorządu rejonu solecznickiego – wicemer Waldemar Śliżewski, zastępca kierownika wydziału pomocy społecznej i ochrony zdrowia Halina Rogoża, starosta gminy dziewieniskiej Czesława Marcinkiewicz oraz pochodząca ze wsi Soboluny radna Jadwiga Sinkiewicz.
Maria i Włodzimierz poznali się w Dziewieniszkach. Młody specjalista Włodzimierz Janowicz, pochodzący ze wsi Pieckuny na Białorusi, przyjechał do Dziewieniszek, aby uczyć się w szkole zawodowej. Po szkole otrzymał wezwanie do wojska. Po odbyciu służby wojskowej zatrudnił się w miejscowym kołchozie. Pracowała tu i Maria. Zapytany, jaki był początek znajomości, pan Włodzimierz uśmiechając się odpowiada: „To ona mnie znalazła”. Oboje wspominają, że pod koniec grudnia 1974 r. pojechali do miejscowości Traby (Białoruś), aby zarejestrować swój związek małżeński. Prawdziwy ślub odbył się 17 stycznia1975 roku, kiedy para złożyła przysięgę małżeńską w kościele w Narwiliszkach. Ślubu udzielił im ksiądz Antoni Zaman. Pani Maria miała na sobie suknię ślubną, którą uszyła sama, a jej mąż – nowy garnitur. Nowożeńcy pamiętają, że jechali do kościoła Wołgą.
- Po ślubie musiałam wymienić paszport. Pojechaliśmy do Solecznik, a tam mnie zapytali, gdzie wzięliśmy ślub, bo na dokumencie nie ma pieczątki. Pojechaliśmy więc znowu do Trabów, tam postawili pieczęć i dopiero wtedy mogłam zmienić nazwisko – wspomina pani Maria.
Po ślubie nowożeńcy zamieszkali w domu rodziców pani Marii we wsi Soboluny. Mieszkają tu do dziś. Pan Włodzimierz mógł pieszo dojść do swojej rodzinnej wsi, która leży niedaleko Narwiliszek, to zaledwie 3 km Sobolun. Jest widoczna zaraz po drugiej stronie granicy państwowej.
Maria i Włodzimierz Janowiczowie wychowali trzy córki: Irenę, Walentynę i Władysławę. Doczekali się sześć wnuczek i dwóch wnuków, jednej prawnuczki.
Rodzina Janowiczów jest głęboko wierząca. Dobrze pamiętają księży, którzy pełnili posługę w Narwiliszkach i Dziewieniszkach. Dobrym słowem wspominają wieloletniego proboszcza Domasa Valančiauskasa, zwłaszcza że pan Włodzimierz podwoził go do parafian, a także woził do innych kościołów i klasztorów na Litwie. Podczas jednego z takich wyjazdów ks. Valančiauskasa miał nawet okazję spotkać się z biskupem Gintarasem Grušasem.
Starosta Czesława Marcinkiewicz podziękowała jubilatom za ich wzorowe małżeństwo oraz za inspirację, jaką stanowią dla innych.
- Wychowaliście wspaniałe córki, jedną z nich miałam szczęście uczyć w szkole. Zawsze czułam wsparcie ze strony waszej rodziny, zwłaszcza gdy drogi były zaśnieżone i nie mogliśmy doczekać się techniki. Pan Włodzimierz zawsze wyciągał pomocną dłoń i droga w Sobolunach była zawsze przejezdna. Mieliście też czas, żeby pomóc proboszczowi. Jesteście ludźmi, na których można polegać. Życzę Wam długich i pięknych lat życia ze swoimi dziećmi i wnukami. Niech łaska Boża ma Was w opiece, a Matka Boża błogosławi waszej rodzinie – życzyła starosta.
Pan Włodzimierz powiedział, że jego traktor nadal stoi w garażu, ale już mniej pracuje. Swoją rolę odstąpili rolnikowi, mają teraz nieduże gospodarstwo domowe, hodują kury, mają psa i kota.
- Złote Gody, to wyjątkowy czas wspomnień i podsumowań, radości z tego co udało się osiągnąć i zrobić, czas, by zastanowić się nad przyszłością. Niech wspólnie spędzone lata dodadzą Wam jeszcze więcej sił i optymizmu. Niech na Waszej drodze pojawiają się tylko dobrzy ludzie, którzy pomagają, wyciągają pomocną dłoń i są życzliwi. Życzę zdrowia i czerpania radości z życia w rodzinie! – powiedział wicemer Waldemar Śliżewski.
Radna samorządu rejonu solecznickiego Jadwiga Sinkiewicz powiedziała, że bardzo się cieszy, iż miała przyjemność poznać pracowitą rodzinę Janowiczów. W młodości chodziła do pani Marii szyć sukienki. - Mimo że moja mama szyła, to gdy ciocie przywoziły tkaniny, to ja biegłam do Pani, bo Pani umiała uszyć sukienkę inaczej, bardziej modnie. Pamiętam też, że pan Włodzimierz zawsze śpieszył odśnieżać drogę lub pomagał komuś w polu. We wsi zawsze bardzo dobrze o was mówiono. A najważniejsze, że zawsze widzieliśmy was razem. Podążajcie drogą życia, trzymając się mocno za ręce i życzę dobrego zdrowia – życzyła Jadwiga Sinkiewicz.
Z okazji 50. rocznicy ślubu składamy Marii i Włodzimierzowi Janowiczom najserdeczniejsza życzenia i życzymy doczekać się kolejnego pięknego jubileuszu, jakim są Diamentowe Gody!











